Niedziela Dobrego Pasterza Ostrowo - Włocławek
Niedziela Dobrego Pasterza, 29 kwietnia br., upłynęła dla czterdziestu naszych
parafian pod znakiem pielgrzymki do Włocławka. Wraz z ks. Proboszczem Witoldem
Zielińskim po Mszach świętych w parafialnym kościele w Ostrowie wyruszyli oni do
prastarego grodu nad Wisłą. Pierwszym celem wyprawy była włocławska tama. Zapora
na Wiśle to miejsce, przy którym zginął śmiercią męczeńską bł. Ks. Jerzy
Popiełuszko zamordowany przez zamachowców. Po znalezieniu miejsca na parkingu
pielgrzymka opuściła autokar i wszyscy udali się na drugą stronę mostu. Znajduje
się tam tablica upamiętniająca wydarzenie z 19 października 1984 r. Oprócz
zniczy i kwiatów uwagę zwraca napis, będący cytatem z Listu św. Pawła, którym
błogosławiony często się posługiwał: „…zło dobrem zwyciężaj” (por. Rz 12,21).
Sprzed tablicy ostrowianie udali się pod krzyż, który jest pomnikiem męczeństwa
ks. Jerzego. Stanął on nad brzegiem Wisły w 1991 r. zbudowany przez załogę
włocławskich „Azotów”. Obok krzyża znajduje się zarys ołtarza – znak śmierci i
zmartwychwstania. Cały pomnik autorstwa artysty plastyka Jerzego Kaliny
pielgrzymi podziwiali przy silnym lecz ciepłym wietrze. Paletę wrażeń dopełnił
widok tablicy upamiętniającej poświęcenie pomnika przez Jana Pawła II, który
nawiedził kujawską stolicę biskupią 6 i 7 czerwca 1991 r.
Powróciwszy do autokaru pielgrzymi wyruszyli na drugą stację pielgrzymki, jaką
stanowiło Sanktuarium Męczeństwa bł. Ks. Jerzego Popiełuszki. Bardzo gościnnie
podjęli tam ostrowian kustosze Sanktuarium, ojcowie ze Zgromadzenia Braci
Pocieszycieli z Getsemani. Po przedstawieniu w skrócie historii Sanktuarium
ojcowie udostępnili do adoracji przez ucałowanie relikwii błogosławionego
kapłana. Opuściwszy Sanktuarium autokar z pielgrzymami odjechał w kierunku
włocławskiej katedry, gdzie mogli oni podziwiać uroki starej gotyckiej budowli.
Bazylika katedralna z 1411 r. ogromnych rozmiarów zrobiła na wszystkich ogromne
wrażenie. Ks. Witold zaś wskazał na wewnątrz na najcenniejszy zabytek, jakim
jest obraz Wniebowzięcia Maryi. W katedrze noszącej taki właśnie tytuł wspomniał
także niezwykle wzruszający moment święceń kapłańskich, które przyjął 3 czerwca
1995 r. Na inne wspomnienia przyszła pora podczas zwiedzania Wyższego Seminarium
Duchownego we Włocławku, do którego pielgrzymi przeszli po obejrzeniu świątyni.
Jeden z alumnów seminarium w roli przewodnika oprowadził ostrowian po
najciekawszych pomieszczeniach włocławskiej Alma Mater. Mogli tam zaobserwować
salę konferencyjną, oratorium, kościół św. Witalisa – najstarszy zabytek we
Włocławku, aulę św. Tomasza, salę gimnastyczną, ogród i refektarz. Po tak
dokładnym zwiedzaniu jednego z najstarszych seminariów w Polsce przyszedł czas
na zajęcie miejsc w autokarze. W drodze powrotnej czekała na pielgrzymów
niespodzianka. Wracając do siebie inną drogą autokar zajechał do parafii w
Brudnowie, gdzie na pielgrzymów czekał ks. Cezary Jabłoński, tegoroczny
rekolekcjonista wielkopostny w Ostrowie. Uraczył on podróżnych prezentacją
kościoła parafialnego oraz koncertem, podczas którego zagrał na pianinie dwa
ujmujące utwory Chopina. Niespodzianka zatem udała się nadspodziewanie dobrze.
Wówczas już można było wracać do Ostrowa, gdzie pielgrzymka zakończyła się o
godz. 22:00. Wszyscy wracali w dobrych nastrojach, choć najmłodsi uczestnicy -
Franek i Wojtek - byli zmorzeni snem. Pielgrzymi podziękowali ks. Witoldowi, a
on odwzajemnił podziękowania za wspólną wyprawę i owocne wspólne spędzenie
niedzielnego popołudnia i wieczora.
Wspomnienie Wigilii PaschalnejRozpoczynamy prezentację materiałów multimedialnych (w jakości HD) z uroczystej Mszy świętej Wigilii Paschalnej, której przewodniczył ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński, w Świętą Noc Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkie nagrania zostały zrealizowane przez pana Marka Matusiaka, natomiast opracowaniem poszczególnych fragmentów zajęła się "Grupa Medialna" z redakcji zaprzyjaźnionej strony parafii św. Barbary w Turku. Składamy serdeczne podziękowania szczególnie dla Damiana Antczaka, dzięki któremu powstanie specjalna płyta upamiętniająca to szczególne wydarzenie w naszej parafii. Wigilia Paschalna z Arcybiskupem
Tegoroczna Wigilia Paschalna w parafii Ostrowo Mogileńskie miała wyjątkowo uroczysty charakter. Przewodniczył jej bowiem Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Henryk Muszyński. Liturgia rozpoczęła się o 21:00, a pośród licznie zebranych uczestników znalazły się między innymi rodziny w raz z dziećmi przygotowującymi się do Pierwszej Komunii świętej. Podczas celebracji Ksiądz Arcybiskup pobłogosławił i wręczył im świece komunijne. Jego Ekscelencja wygłosił też niezapomnianą homilię, której treść prezentujemy poniżej. Uroczystość uświetnił liczny udział Ochotniczej Straży Pożarnej z Ostrowa, Bractwa świecowego i Kół żywego Różańca z parafii ostrowskiej oraz orkiestry ze Strzelna. Liturgia Wigilii Paschalnej zakończyła się o północy procesją rezurekcyjną pośród niespotykanego w kwietniu śniegu. Mimo zimnej pogody wierni mogli jednak świętować oświetleni i ogrzani światłem i ciepłem zmartwychwstałego Życia. Przewielebny, drogi księże proboszczu, służbo liturgiczna, drodzy współwyznawcy i czciciele Chrystusa Zmartwychwstałego, umiłowani w Chrystusie Panu! O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania. Nie jest przypadkiem, że największe tajemnice chrześcijaństwa wypełniły się w nocy – Boże Narodzenie, Zmartwychwstanie – ale początkiem chrześcijaństwa nie było narodzenie Jezusa Chrystusa. Początkiem chrześcijaństwa była ta tajemnica, którą tu dziś wspominamy, świętujemy, i która na naszych oczach urzeczywistnia się w tej chwili, w tym momencie, w tym miejscu. Zmartwychwstanie Chrystusa to jest wejście Chrystusa w historię w dzieje ludzkie, to jest moment, kiedy znika czas i przestrzeń. Kiedy Ten, który w sposób widzialny kroczył po Ziemi Palestyńskiej, spotyka się z wszystkimi ludźmi i z każdym pojedynczym człowiekiem. Tajemnica świętej Wielkiej Nocy, którą świętujemy i która się urzeczywistnia pośród nas. Chrześcijaństwo zaczęło się od momentu, kiedy Apostołowie spotkali Zmartwychwstałego i kiedy zaczęli głosić światu niewiarygodną wieść: „Ten, którego przybiliście waszymi bezbożnymi rękami do krzyża, zmartwychwstał i żyje”. Słyszeliśmy – niewiasty, które spotkały Jezusa, uciekły przerażone. Kiedy doniosły Apostołom, Apostołowie powiedzieli: niedorzeczność, bo nigdy nic podobnego się jeszcze nie zdarzyło. Apostołowie byli ludźmi prostymi, ale trzeźwymi, mądrymi, światłymi. A kiedy spotkali Zmartwychwstałego – wszyscy bez wyjątku – umierali za tę jedną jedyną prawdę. Dziękujemy pierwszemu pokoleniu, dziękujemy Apostołom, za ich wielką heroiczną wiarę. Za to, że to oni ukazali jako pierwsi światu, że to wydarzenie – Zmartwychwstanie Chrystusa – jest ośrodkiem dziejów ludzkich i ma stać się ośrodkiem życia każdego z nas. To spotkanie ze Zmartwychwstałym zmieniło diametralnie wszystkich Apostołów. To są inni ludzie. Ci, którzy ze strachu zamykali się w Wieczerniku, aby nie spotkał ich ten sam los, który spotkał Mistrza, potem szli i głosili nieustraszenie: „On żyje, a my jesteśmy tego świadkami”. Dzisiejsza liturgia to nie tylko wspominanie – kochani moi – to nie tylko celebracja; to jest pamiątka Męki i Zmartwychwstania. To jest pamiątka, która urzeczywistnia się w wymiarze sakramentalnym. Dzisiaj, po Soborze, Kościół wraca znowu do źródeł i dlatego celebrujemy tę tajemnicę w nocy, bo ona się w nocy dokonała. W nocy te symbole otrzymują pełne swoje znaczenie i pełną treść. Ta dzisiejsza liturgia składa się z czterech symboli: światło, słowo, woda i Eucharystia. Światło, które miało i ma podwójny kształt – ognia i świecy paschalnej symbolizującej Chrystusa zmartwychwstałego. Ogień jest symbolem miłości. Miłości, która przetapia, przemienia, uszlachetnia. Miłości, która wzywa i daje się po to, by poruszyć wszystkie ludzkie serca. Miłości, której nie można wymusić – miłość można tylko ofiarować i przyjąć. To jest ten moment, kiedy doświadczamy ogromu Bożej miłości – Ojca, który wydaje swego Syna na śmierć, i Syna, który w posłuszeństwie z miłości do nas umiera, aby nam przywrócić życie. Abyśmy stali się na powrót tymi, którymi byliśmy od początku w zamierzeniu Bożym. Wielki Czwartek
W homilii ks. Proboszcz rozwinął myśl o kapłaństwie odnosząc je do relacji duszpasterza z wiernymi. Było to okazją, by wspomnieć tysiące poznanych osób w kolejnych parafiach związanych z kapłańską drogą ks. Witolda. Zawiera ona spotkania z wiernymi w Turku, Włocławku, Kramsku, Nieszawie, Zagórowie, Powidzu i wreszcie w Ostrowie. Tysiące spotkanych na drodze kapłańskiej osób to dar Boży. Z pewnością każdy kapłan w Wielki czwartek myśli tak o ludziach, których Pan Bóg postawił na szlaku ich powołania. Dlatego Wspólnota tworzona przez obecnych na Mszy świętej Wieczerzy Pańskiej ma tak wyjątkowy charakter. Ostatnia Wieczerza opisana jest przez Jana Ewangelistę w inny sposób niż przez pozostałych autorów Ewangelii. Przedstawia on Jezusa ustanawiającego Eucharystię jako Pana i Nauczyciela umywającego uczniom nogi. W pierwszej kolejności gest ten wskazuje na postawę służby, którą mamy naśladować we własnym życiu. Tym razem spróbujmy bardziej jeszcze zagłębić się w sens obrzędu umycia nóg. Podstawowe jego znaczenie znamy z życia codziennego, zwłaszcza ci z nas, którzy dosłownie opiekując się kimś bliskim pielęgnują go i obmywają, gdyż nie może on tego zrobić sam. Dlaczego jednak symbolem posługiwania drugiemu stał się znak obmycia?
Tak jak uczeń idzie po usprawiedliwienie do rodziców, tak i my mamy iść po usprawiedliwienie do Jezusa, który obmywa nas z tego, czego jesteśmy winni. Gdy Szymon Piotr to zrozumiał, pozwolił Jezusowi, by umył mu nogi. Panowie strażacy, którzy zasiądą do obrzędu umycia nóg, też mogliby umyć się sami. Jednak przed Bogiem chodzi o to, by pozwolić Jemu na usprawiedliwienie nas, nie zaś czynić tego samemu. Samodzielne usprawiedliwienie jest nieważne, podobnie jak to w szkole. Znak obmycia nóg, który zobaczymy przy naszym ołtarzu niech nam uświadomi, że to co mamy najcenniejszego w życiu duchowym, jest Bożym darem. Rekolekcje Wielkopostne 2012W niedzielę, 18 marca 2012 r. w naszym kościele rozpoczęły się Rekolekcje Wielkopostne, które prowadzi ksiądz Cezary Jabłoński, Proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Brudnowie (dekanat nieszawski w Diecezji Włocławskiej). Wyjątkowo uroczysty charakter miała Msza święta sprawowana o godz. 11.30, w której gościnnie uczestniczyli ministranci i lektorzy z parafii św. Barbary w Turku. Eucharystii przewodniczył ksiądz rekolekcjonista, który wygłosił również bardzo pouczającą homilię. W naszej Fotogalerii Parafialnej zamieściliśmy zdjęcia Łukasza z dzisiejszej Liturgii, natomiast poniżej dostępne są materiały multimedialne w jakości HD - nagrania zostały zrealizowane przez Damiana. Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Matki BożejW czwartek, 8 grudnia 2011 r. obchodziliśmy Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Ostrowie Mogileńskim o godz. 17.00 rozpoczęła się uroczysta Msza święta z udziałem dzieci pierwszokomunijnych. Eucharystii przewodniczył ksiądz Witold Zieliński, który wygłosił również dialogowaną homilię. W naszej Fotogalerii Parafialnej zamieściliśmy zdjęcia Artura z dzisiejszej Liturgii, natomiast poniżej dostępne są materiały multimedialne w jakości HD - nagrania homilii oraz błogosławieństwa medalików. Słowo w pełnym blaskuChrystus mówi do nas we Wspólnocie, szczególnie zaś podczas liturgii. Eucharystia karmi nas Bożą obecnością i Bożym słowem. Jednak by słowo to było strawne, musi być podczas Mszy świętej nie tylko odczytane, lecz także wyjaśnione i zrozumiane. Teksty Pisma świętego i liturgicznych formuł napisane są za pomocą języka, jakiego rzadko używamy na co dzień. Poza tym teksty te wyrażają myśli samego Boga, "które nie są myślami naszymi", podobnie jak "drogi Boże nie są naszymi drogami". Dlatego zgodnie z zaleceniem Ojca Świętego i kolegium biskupów wychodzę naprzeciw zapotrzebowaniu na Słowo m. in. poprzez codzienną homilię. Nawet dwa bądź trzy trafne zdania mogą uczynić bliskimi naszemu sercu "słowa, które mają moc zbawić nasze dusze". I choć niektórzy uważają, że Msza święta ma trwać jak najkrócej, warto czasami usłyszeć coś, co otworzy nam szerzej oczy, uwrażliwi sumienie, pomoże zrozumieć samych siebie. Kto lepiej siebie rozumie, ten jest bardziej wolny od zła, które przecież żywi się naszą nieświadomością i niewiedzą. Sam Jezus powiedział: "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". Droga liturgicznych czytań z codziennej Eucharystii układa się w sensowną całość. Można właśnie tą drogą podążać ku duchowemu rozwojowi i wzrastać w wierze. Wiara bowiem "rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest słowo Chrystusa". Głoszone codziennie homilie będą prezentowane również na łamach strony naszej parafii, aby ci, którzy nie słyszą ich na żywo, mogli zapoznać się z ich treścią. Tym zaś, którzy wnikliwie szukają znaczenia jeszcze długo po usłyszeniu słowa, zamieszczone tu teksty będą pomocą i punktem odniesienia. Ponieważ "spodobało się Bogu zbawić ludzi nie w pojedynkę, ale we Wspólnocie Kościoła", powinniśmy szlakiem zbawienia kroczyć razem. Słowo natomiast, które "jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny", niech przenika nasze serca i oczyszcza je, aż "zobaczymy Boga twarzą w twarz". ks. Witold |














Msza święta Wieczerzy Pańskiej sprawowana w Wielki Czwartek wieczorem wprowadza
nas w tajemnicę kapłaństwa i Eucharystii. Ta uroczysta liturgia w naszej parafii
sprawowana była w intencji kapłanów. Objęliśmy modlitewną pamięcią duszpasterzy,
których spotkaliśmy w swoim życiu i którzy prowadzili nas drogą wiary. Mogliśmy
wspomnieć tych kapłanów, którym w naszym duchowym życiu zawdzięczamy najwięcej,
wśród nich także zmarłych duszpasterzy, polecając ich Bożemu miłosierdziu.
Modliliśmy się także za kapłanów pogubionych we własnym życiu, aby Pan Bóg
poprowadził ich drogami powrotu do Niego.
Obmycie nóg to symbol oczyszczenia, przede wszystkim duchowego oczyszczenia z
grzechów. Dlaczego zatem Szymon Piotr nie pozwala na początku Jezusowi, by mu
umył nogi? Gdyż wolałby ze swoich grzechów usprawiedliwić się sam. Na czym
polega prawidłowe usprawiedliwienie wie nawet małe dziecko, które już chodzi do
szkoły i które już choć raz potrzebowało usprawiedliwić nieobecność na
zajęciach. Musiało iść po to usprawiedliwienie do mamy lub taty. Nie mogło
usprawiedliwić się samo. Wobec Boga jesteśmy w podobnej sytuacji – nie
usprawiedliwią nas własne próby samodzielnego uzasadnienia naszych grzechów.